ESTETYCZNY PUNKT WIDZENIA

Miasto dzieliło się na strefy lepsze i gorsze. By­ły oczywiście — żeby użyć wyrażenia Aragona — „piękne dzielnice”. Z estetycznego punktu widze­nia nie zawsze były one naprawdę piękne, nato­miast były czystsze, latem tu i ówdzie ukwieco­ne, z wypielęgnowanymi parkami, lepszym wy­kończeniem ulic, nieporównanie wyższym stan­dardem sklepów i lokali publicznych, skupiały — prócz kin — prawie wszystko, co wiązało się z życiem kulturalnym. Poza tym rejonem leżały dzielnice zwane rozmaicie — robotnicze, biedoty.Była inna jeszcze strefa gorsza, przenikająca „piękne dzielnice”. Kamienice wznoszone w cen­trum miasta w wieku XIX i w pierwszych dziesię­cioleciach wieku XX dzieliły się na front i oficy­ny.

Cześć!
Witaj na moim serwisie o nieruchomościach i domach!
Z wykształcenia jestem architektem wnętrz, blog to moja pasja i forma dzielenia się z Wami wiedzą i pomysłami na temat aranżacji mieszkania czy domu!
Zapraszam do czytania!

Wszelkie prawa zastrzeżone (c)